Strona główna

/

Finanse

/

Tutaj jesteś

Jakie są wady obligacji?

Jakie są wady obligacji?

Finanse

Zastanawiasz się, jakie są wady obligacji i czy warto w nie wchodzić przy wysokiej inflacji? Inwestujesz ostrożnie i nie chcesz zamrażać pieniędzy bez sensu? Z tego artykułu poznasz najważniejsze minusy obligacji skarbowych, korporacyjnych i innych papierów dłużnych, widziane oczami ostrożnego inwestora.

Na czym polega inwestowanie w obligacje?

Każda obligacja to papier wartościowy, w którym emitent zobowiązuje się, że po określonym czasie odda Ci pożyczone pieniądze wraz z odsetkami. W praktyce Ty udzielasz pożyczki państwu, bankowi, samorządowi albo firmie, a w zamian masz prawo do zwrotu kapitału i odsetek w ustalonym terminie.

Emitentem może być między innymi Skarb Państwa (obligacje skarbowe), gmina lub powiat (obligacje komunalne), przedsiębiorstwo (obligacje korporacyjne) czy bank spółdzielczy (obligacje spółdzielcze. Każda seria ma podany termin zapadalności, sposób naliczania odsetek i cenę, często 100 zł za jedną obligację detaliczną.

W odróżnieniu od akcji, obligacja nie daje udziału w zyskach firmy ani prawa głosu. Daje natomiast status wierzyciela. Brzmi bezpiecznie, ale wiąże się z szeregiem ograniczeń, które dla wielu inwestorów stają się realnymi wadami.

Jakie są główne typy obligacji?

Rodzaj obligacji wpływa bezpośrednio na ryzyko, poziom zysku i płynność. To właśnie tu zaczynają się różnice, które wiele osób odczuwa później jako minusy inwestycji.

Najczęściej spotykasz w Polsce:

  • obligacje skarbowe – emitowane przez ministra finansów, uznawane za bardzo bezpieczne,
  • obligacje korporacyjne – emitentem jest spółka, z reguły wyższe oprocentowanie, ale też wyższe ryzyko niewypłacalności,
  • obligacje komunalne – emitowane przez samorządy, wykorzystywane np. do finansowania inwestycji lokalnych,
  • obligacje spółdzielcze – instrumenty dłużne banków spółdzielczych.

Do tego dochodzi podział według oprocentowania – stałe, zmienne, indeksowane inflacją oraz obligacje zerokuponowe kupowane z dyskontem. Każdy wariant ma trochę inną listę zalet i wad.

Jakie są wady obligacji skarbowych?

Obligacje Skarbu Państwa w polskich realiach uchodzą za bardzo bezpieczne. To przyciąga osoby, które nie akceptują ryzyka dużych strat. Ale im bliżej przyglądasz się szczegółom, tym bardziej widać, że ten produkt ma także istotne minusy, zwłaszcza przy wysokiej inflacji.

Dlaczego zysk z obligacji bywa niski?

Dla wielu inwestorów największą wadą jest relatywnie niewielki zarobek w porównaniu z innymi formami inwestowania. Dotyczy to szczególnie obligacji o stałym oprocentowaniu kupowanych wtedy, gdy inflacja jest wysoka albo rośnie szybciej niż odsetki.

Przykład jest prosty. Jeśli roczna inflacja wynosi 10%, a Ty kupujesz obligacje stałoprocentowe na 6,5% w skali roku, to nominalnie zarabiasz, ale w ujęciu realnym Twoje pieniądze tracą na wartości. Po odjęciu podatku Belki strata na sile nabywczej kapitału jest jeszcze większa.

Stałe oprocentowanie obligacji przy dynamicznej inflacji niemal zawsze oznacza realny spadek wartości oszczędności, choć na rachunku widzisz dodatnie odsetki.

Nawet obligacje indeksowane inflacją nie rozwiązują całkowicie problemu. W pierwszym roku zazwyczaj mają stałe oprocentowanie, a dopiero od drugiego roku kupon rośnie o inflację plus marżę. Jeśli inflacja była wysoka już wcześniej, pierwszy rok może przynieść realną stratę.

Na ile inwestycja w obligacje zamraża kapitał?

Kolejna wyraźna wada to zamrożenie pieniędzy na długi okres. Obligacje można co prawda kupić już na 3 miesiące, ale sens ekonomiczny zaczyna się zwykle przy okresie co najmniej kilku lat. Obligacje 4-, 6-, 10- czy 12-letnie zakładają, że przez ten czas nie potrzebujesz tych środków na inne cele.

To ogranicza Twoją elastyczność. Jeśli w trakcie pojawi się atrakcyjna okazja inwestycyjna, środki z obligacji będą trudno dostępne. Masz wprawdzie opcję przedterminowego wykupu, ale wiąże się to z opłatą, która zmniejsza zysk z inwestycji, a czasem praktycznie go zeruje.

Czy przedterminowy wykup zawsze się opłaca?

Technicznie możesz zlecić wcześniejszy wykup większości detalicznych obligacji skarbowych. Minister finansów odkupi je od Ciebie przed terminem. Brzmi dobrze, ale pojawia się istotna wada – opłata za wcześniejszy wykup.

Dla obligacji rocznych opłata wynosi zwykle kilkadziesiąt groszy za sztukę, dla czteroletnich i dłuższych – nawet do kilku złotych. Jeśli zlecasz wcześniejszy wykup niedługo po zakupie, taka opłata potrafi zjeść większość lub całość uzyskanych do tej pory odsetek.

W efekcie obligacje nie nadają się do trzymania pieniędzy „na wszelki wypadek”. Fundusz awaryjny zdecydowanie wygodniej ulokować na koncie oszczędnościowym niż w papierach dłużnych o wieloletnim horyzoncie.

Jak podatek Belki obniża realny zysk?

Kolejna wada, wspólna z lokatami czy funduszami, to opodatkowanie zysków kapitałowych. Od wypracowanych odsetek musisz zapłacić 19% podatku, który pobiera bank lub dom maklerski przy wykupie obligacji.

Jeżeli oprocentowanie jest tylko nieznacznie wyższe od inflacji, podatek potrafi „ściąć” całą realną przewagę nad trzymaniem gotówki. Dopiero inwestowanie przez IKE-Obligacje pozwala uniknąć tego problemu, ale tyczy się kwot do rocznego limitu wpłat i wymaga myślenia w perspektywie emerytalnej.

Jakie są wady innych rodzajów obligacji?

Obligacje skarbowe uchodzą za bezpieczne, ale na rynku działają też emitenci komercyjni: firmy, samorządy, banki. W zamian za wyższy kupon zwykle dostajesz widocznie większe ryzyko. To właśnie ono staje się główną wadą inwestycji w tego typu instrumenty.

Czego obawiać się przy obligacjach korporacyjnych?

Obligacje korporacyjne – emitowane przez spółki – kuszą zazwyczaj wyższym kuponem niż skarbowe. W praktyce mają jednak kilka istotnych minusów, które widać wyraźnie po kilku głośnych upadłościach firm-emitetów w Polsce.

Najważniejsze problemy to:

  • ryzyko niewypłacalności emitenta, czyli brak wykupu i utrata części lub całości kapitału,
  • niższa płynność na rynku Catalyst – czasem trudno sprzedać obligacje po sensownej cenie,
  • konieczność samodzielnej analizy sprawozdań finansowych i prospektów emisyjnych,
  • wyższe ryzyko przy obligacjach nieposiadających solidnych zabezpieczeń.

Dla osoby, która traktuje obligacje jako spokojne oszczędzanie, te ryzyka są często nieakceptowalne. Zysk jest większy niż w obligacjach skarbowych, ale „spokojny sen” już nie.

Jakie minusy mają obligacje komunalne i spółdzielcze?

Obligacje komunalne emitowane przez samorządy wydają się bezpieczniejsze niż korporacyjne, bo stoją za nimi budżety gmin i województw. Ale one również nie są wolne od wad. Zadłużony samorząd, z malejącymi dochodami, może mieć kłopot z obsługą długu. Ryzyko jest mniejsze niż w prywatnej spółce, ale zdecydowanie wyższe niż w papierach Skarbu Państwa.

Obligacje spółdzielcze emitowane przez banki spółdzielcze z kolei są instrumentem z reguły mało płynnym, średnio znanym i często słabo zrozumiałym dla przeciętnego inwestora. Wyższe oprocentowanie rekompensuje tylko częściowo ryzyko związane z kondycją lokalnego banku i ograniczoną możliwością wyjścia z inwestycji.

Jak inflacja i stopy procentowe wpływają na wady obligacji?

Inflacja i decyzje Rady Polityki Pieniężnej zmieniają opłacalność obligacji z miesiąca na miesiąc. To, co w jednym roku jest sensownym wyborem, rok później może już bardziej przypominać pułapkę niż bezpieczną przystań.

Czy obligacje zawsze chronią przed inflacją?

Obligacje indeksowane inflacją – czteroletnie, dziesięcioletnie oraz rodzinne ROS i ROD – są reklamowane jako produkt, który „broni” oszczędności przed spadkiem siły nabywczej. I w długim terminie faktycznie potrafią działać dobrze, ale mają swoje ograniczenia.

Po pierwsze, indeksacja inflacją działa z opóźnieniem. Odsetki w danym roku zależą od inflacji z poprzedniego okresu referencyjnego. Jeśli wskaźnik zaczyna gwałtownie spadać, kupon w kolejnym roku też jest niższy. Przy szybkim hamowaniu inflacji inwestor może zostać z portfelem papierów, które płacą mniej niż dobre konto oszczędnościowe.

Po drugie, obligacje indeksowane inflacją są sensowne tylko wtedy, gdy jesteś gotów trzymać je przez pełen okres. Sprzedaż po roku czy dwóch często oznacza, że wykorzystujesz tylko część potencjału produktu, a wad – jak zamrożenie środków i opłaty za wcześniejszy wykup – doświadczasz w pełni.

Jak zmienne stopy procentowe mogą stać się problemem?

Wersje zmiennoprocentowe, oparte o stopę referencyjną NBP czy WIBOR, mają z kolei inną wadę. Nie wiesz z góry, ile zarobisz. W momencie zakupu oprocentowanie wygląda atrakcyjnie, ale spadek stóp procentowych przekłada się na wyraźnie niższy kupon w kolejnych okresach odsetkowych.

Jeśli założysz, że wysoki poziom stóp utrzyma się latami, a w praktyce zostaną szybko obniżone, Twoja inwestycja w takie obligacje może okazać się znacznie mniej opłacalna niż wynikało to z pierwszego komunikatu emisyjnego.

Typ obligacji Główny czynnik ryzyka Przykładowa wada
Stałoprocentowe Wysoka inflacja Realna utrata wartości kapitału
Zmiennoprocentowe Spadek stóp NBP Malejący kupon w kolejnych okresach
Indeksowane inflacją Spadek inflacji Zysk niższy niż na koncie oszczędnościowym

Jakie wady odczuwa przeciętny inwestor indywidualny?

Dla kogoś, kto nie zawodowo zajmuje się finansami, wady obligacji są często bardzo przyziemne. Nie chodzi tylko o procenty, ale o wygodę, przejrzystość i poczucie kontroli nad pieniędzmi.

Czy inwestowanie w obligacje jest naprawdę bezobsługowe?

Obligacje skarbowe uchodzą za produkt „kup, zapomnij, odbierz zysk”. I faktycznie, po zakupie nie musisz śledzić notowań każdego dnia. Ale pełne zrozumienie oferty wymaga chwili pracy: różne serie (OTS, ROR, DOR, TOZ, COI, EDO, ROS, ROD), różne okresy odsetkowe, inne zasady przedterminowego wykupu.

Jeśli kupujesz kilka serii o różnych terminach wykupu, łatwo gubisz się w harmonogramie. Dla części inwestorów sama złożoność konstrukcji i przerzucanie się skrótami jest po prostu zniechęcająca. To także konkretna wada w porównaniu z prostym kontem oszczędnościowym, gdzie widzisz jedną kwotę i jedno oprocentowanie.

Dlaczego psychologia inwestora działa przeciw obligacjom?

Jest jeszcze jeden aspekt, o którym rzadko pisze się w oficjalnych opisach produktów – czynnik psychologiczny. Obligacje z definicji nie dają „szybkich strzałów”. Zysk jest mały, ale przewidywalny. Dla osób lubiących widzieć efekty od razu, to poważna wada.

Wysoka inflacja dodatkowo psuje wrażenie. Nawet jeśli otrzymujesz odsetki co miesiąc czy co roku, rosnące ceny w sklepach sprawiają, że możesz mieć poczucie, iż inwestycja niewiele zmienia. To z kolei zwiększa pokusę przerzucenia się na ryzykowniejsze aktywa, co bywa impulsywne i kończy się gorszym wynikiem niż spokojne trzymanie obligacji do wykupu.

Redakcja wyborludzie.pl

Nasz zespół redakcyjny z pasją śledzi świat biznesu, finansów, marketingu i zakupów. Uwielbiamy dzielić się wiedzą, by nawet najbardziej złożone tematy stały się dla naszych czytelników jasne i praktyczne. Razem odkrywamy, jak łatwo zrozumieć i wykorzystać najnowsze trendy!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?